Duży samochód do wynajęcia

Gdy dostałam informację od mamy, że na weekend mam być w domu, od razu zapytałam, co to za okazja. Powiedziała, że odwiedza nas wujek który od lat mieszka za granicą. Tak się ucieszyłam, że w końcu go zobaczę, że od razu postanowiłam pojechać do domu pomóc mamie w przygotowaniach do gościny. Z rana musiałam jechać odebrać wujka z lotniska. Wzięłam taksówkę, bo nie miałam swojego auta, ani prawa jazdy. Samolot był na czas i gorąco przywitałam wujka.

Samochody na wynajem 

Samochód do wynajęcia z KatowicKiedy wychodziliśmy z lotniska, wujek zobaczył jakąś reklamę samochodów na wynajem. Powiedział, że tak długo nie był w Polsce, że chciałby sobie trochę podróżować w dawne rejony. Na szczęście samochód do wynajęcia z Katowic był akurat dostępny na wynajem od zaraz. Wybraliśmy duże auto, ponieważ wujek chciał zabrać na wycieczkę i mnie i mamę. Udało się znaleźć samochód, który sprostał oczekiwaniom wujka, ponieważ posiadał klimatyzację i automatyczną skrzynię biegów. Wujek przyzwyczaił się do takiej skrzyni mieszkając za granicą i ciężko byłoby mu teraz zmienić nawyki. Cały proces wynajmu był bardzo prosty, wystarczyło wypełnić jakiś formularz, okazać dowód tożsamości i tyle. Pracownicy przedstawili nam warunki wynajmu, opowiedzieli o aucie, jakieś tam najważniejsze kwestie. Stawka była stała za jeden dzień. Auto było zatankowane do pełna. Trzeba było jedynie pod koniec wynajmu znów zatankować do oporu, żeby był taki sam stan jak przed wyjazdem z wypożyczalni. No i to było wszystko i mogliśmy wyjeżdżać. Przyznam, że komfort jazdy był bardzo dobry, od razu się rozsiadłam i bardzo wygodnie mi się jechało. Mama bardzo się zdziwiła, jak dojechaliśmy pod dom tym samochodem. Nie wiedziała, że obecnie jest możliwość wynajmu aut. Zjedliśmy coś, porozmawialiśmy i następnego dnia wyruszyliśmy w drogę. Wujek zabrał nas na wycieczkę szlakiem swojej młodości i pokazał mamie ich dawny dom, w którym mieszkali. Mama bardzo się wzruszyła, gdy zobaczyła swoją huśtawkę, na której się bujała, gdy była małą dziewczynką z warkoczykami.

Bardzo podobała nam się wycieczka i trzeba było przyznać, że dobrze, że wujek wpadł na pomysł z wypożyczeniem auta. Gdybyśmy mieli jechać taksówkami, to zapłacilibyśmy o wiele więcej niż za wynajem, a środkami komunikacji miejskiej bardzo byśmy się zmęczyli. No a skoro już przyjechał, to chociaż mógł zobaczyć swój kraj po latach. Jakbyśmy tylko siedzieli w domu, to co to za atrakcja. Auto się spisało i bardzo dobrze służyło nam przez tych kilka dni. Za rok wujek znów przyjedzie i wtedy planujemy już dalszy wyjazd.