Letni obóz językowy w Londynie

Wakacje to czas, gdy zapracowani rodzice mają dodatkowy kłopot. Szkoła nie zapewni im bowiem opieki nad dzieckiem w godzinach ich pracy. To czas, gdy muszą pomyśleć o tymczasowej niani, wakacyjnej świetlicy czy dłuższym wyjeździe. Chcą, aby ich dzieci wypoczęły ,oderwały się od komputerów, nawiązały nowe, ciekawe relacje. Idealnie byłoby, gdyby przy okazji miały okazję nauczyć się czegoś nowego. Wszystkie te czynności łączą się podczas wyjazdu na obóz.

Przyjemna nauka na obozie językowym w Londynie

obozy językowe londynMożemy posłać dziecko na obóz sportowy, jeśli jest bardzo aktywne i lubi wyzwania. Jeśli jednak nasz maluch jest intelektualistą, frajdę może sprawić mu wyjazd związany z nauką języka. Nasza pociecha w zeszłym roku wyruszyła za granice, a ma dopiero 12 lat. Wrzuciliśmy do Internetu hasło „obozy językowe londyn” i wybraliśmy dwie najczęściej odwiedzane strony internetowe. Poszukaliśmy opinii na forach na temat tych szkół językowych, będących organizatorami. Wybraliśmy tę, która miała więcej pozytywnych. Wybraliśmy dwutygodniowy wyjazd , biorąc pod uwagę wiek i obecny poziom jeżykowi naszej córki. Oczywiście wcześniej zapytaliśmy, czy miałaby ochotę na taki wyjazd. Zafascynowała ją przede wszystkim możliwość zwiedzenia Londynu. Dla niej nuka języka była drugoplanowa. Wszyscy byliśmy zadowoleni, ponieważ ona miała możliwość odwiedzenia obcego dotychczas kraju oraz poznania nowych przyjaciół. My cieszyliśmy się dodatkowo z podniesienia jej kwalifikacji językowych. Wyjazd był w pełni zorganizowany pod kątem zakwaterowania, wyżywienia i spędzania czasu. Miał  też zorganizowane zwiedzanie z przewodnikiem anglojęzycznym! Koszt całości wynosił nieco ponad 3000 złotych, co było spora kwota, jak na wakacje jednego dziecka. Postanowiliśmy jednak, że będzie to forma wakacji,  a także całorocznego kursu. Nie pomyliliśmy się, ponieważ córka wróciła bardzo zadowolona, a co najważniejsze chętnie mówiła po angielsku! Wcześniej bardzo wstydziła się używać tego języka, pomimo dodatkowych lekcji po szkole. Obóz zastąpił jej doskonale całoroczną gonitwę na kurs każdego tygodnia. Oczywiście będziemy jej chęć do mówienia pielęgnować w domu, ale jesteśmy pewni, że nie były zmarnowane fundusze.

Wyjazd na obóz w Londynie dał dziecku przede wszystkim pewność władania językiem i znacznie poszerzył słownictwo. Zauważyliśmy też, że córka dużo lepiej rozumie obcy język w telewizji, a także często pyta o znaczenie różnych zwrotów. Wcześniej nie przejawiała zbyt dużego zainteresowania w tym kierunku. Z wakacji przywiozła także nową znajomość z koleżanką w jej wieku, mieszkającą niedaleko od nas. Zyskała chęć nauki języka, wiedzę i nową przyjaźń.